niedziela, 15 czerwca 2014

Myśli ze stłuczonej łepetyny - felieton Przemysława Gąsiorowicza

fot. Imaginarium Art

Oświadczenie


Ponieważ obecnie każdy, kto raz przespaceruje się przed kamerą, fiknie kozła na scenie, albo sypnie, jak z rękawa, dowcipasami do mikrofonu, natychmiast bez cienia żenady ogłasza światu, że jest AKTOREM, to ja oświadczam co następuje:

1. Przeczytałem Konstytucję RP i to dwa razy, przeczytałem Konstytucję PRL oraz obydwie przedwojenne konstytucje, w związku z tym uznaję, że jestem PRAWNIKIEM KONSTYTUCJONALISTĄ. Można się do mnie zgłaszać po porady.

2. Niedawno samodzielnie wyleczyłem się z ostrej sr....., przepraszam – z rozstroju żołądka – w związku z tym jestem LEKARZEM i to dobrym i wkrótce otwieram praktykę. Można do mnie przychodzić.

3. Jestem też INŻYNIEREM, ponieważ własnoręcznie skręciłem sobie w domu taborecik.

4. Umiem trzymać amatorską kamerę i nawet wiem kiedy wciskać „rec” i „pause”. Jestem zatem REŻYSEREM FILMOWYM i OPERATOREM w jednym.

5. Nieźle gotuję – czyli jestem KUCHARZEM.

6. Pisuję na bloga Bartka Miernika – znaczy się jestem LITERATEM. PISARZEM takim bardziej.

A jaaak!
Co tam jeszcze... O!

7. Niedawno naprawiłem rurkę od spryskiwacza w Yarisie – no to jestem MECHANIKIEM SAMOCHODOWYM! Mogę spokojnie otworzyć zakład i przez siedem dni w tygodniu powtarzać klientom: „Panie, no nie mogę, no! No zarobiony jestem!” A siódmego dnia odpocząć.

I co tam więcej? Aha!

8. Ostatnio po pijaku bełkotałem coś po hiszpańsku (chociaż absolutnie nie znam tego języka) – więc wszystko wskazuje na to, że jestem FILOLOGIEM IBERYSTĄ.

Lista moich zawodów w przyszłości będzie się wydłużała.

A CO? SKORO INNYM WOLNO, TO MI TEŻ!

Pozdrawiam wszystkich wszechstronnie uzdolnionych!

Przemysław Gąsiorowicz - absolwent Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie. Licencjat etnologii i antropologii kulturowej UAM w Poznaniu. Od 2007 związany zawodowo z Teatrem im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Brał udział i zdobywał liczne nagrody na wielu ogólnopolskich przeglądach i konkursach kabaretowych. Występował w realizacjach telewizyjnych, w TVP 2, HBO, TVN Siedem, Comedy Central.

2 komentarze:

  1. Dziękuję za ten tekst! Ja też zżymam się na to, że dziś odpowiednie studia i wieloletnie doświadczenie na nic.
    Czytam książki i gazety i ze zgrozą znajduję w nich szkolne błędy, a w stopce osoby podpisane z imienia i nazwiska...
    Ani wiedzy, ani wstydu za jej brak. Okazuje się, że dziś również redaktorem i korektorem może być każdy.
    Pamięta Pan "Kwartet dla czterech aktorów" Bogusława Schaeffera? Chodzi za mną ten cytat: „speakerem telewizyjnym może zostać każdy, pod warunkiem, że nie był karany, że ukończył 35 lat, że ma obywatelstwo odpowiedniego kraju, że umie mówić” – „to pierwszy etap”; „drugi etap: umie czytać - każdemu wydaje się, że umie czytać, ale są to tylko złudzenia […]”.
    Przesyłam ukłony
    Marzena Dobosz

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja dziękuję za Pani komentarz! :-) Tak - pamiętam "Kwartet". Będąc jeszcze w liceum, nagrałem sobie ten spektakl z TVP na kasetę VHS (eeech - łza się w oku kręci...), po czym obejrzalem go dwukrotnie. To był jeden z czterech spektakli, które zwabiły mnie na studia do Krakowa. Później, już jako student krakowskiej PWST obejrzałemn ten spektakl jeszcze raz, na żywo, w Teatrze STU. Ale tan zapis z TV bardziej mi się podobał. Cóż - czas zrobił swoje...
    A co do kompetencji naszych rodaków - jest źle. Wręcz tragicznie. I coraz gorzej. To wynik byle jakiego i totalnie nie przemyślanego (albo wręcz odwrotnie - bardzo precyzyjnie przemyślanego...) systemu nauczania. Wypuszcza się ze szkół i uczelni całe zastępy, całe armie pół i ćwierćinteligentów, którzy - nie wiedzieć czemu - są absolutnie przekonani o swoim znawstwie, kompetencjach i mistrzostwie!!! To był jeden z powodów dla których pozbyłem się z domu telewizora. Nie byłem w stanie dłużej znieść nie umiejących mówić po polsku dziennikarzy telewizyjnych, w dodatku obdarzonych rażącą wadą wymowy, tudzież zezem, czy 'niewyjściowym' wyglądem (co w przypadku telewizji, powinno być chyba szczególnie pieczołowicie weryfikowane). I tak jest niemal w kazdej branży. Nie zastanawiało Pani np. dlaczego zaraz na drugi dzień po otwarciu remontuje się nowiutką autostradę?... Aż strach korzystać z mostów... Moje zdanie jest takie: nie należy się zżymać. Należy - znając dobrze swoją wartość - za wszelką cenę trwać na stanowisku i nie ustępować ani na krok przeciętniakom i niedoukom.
    'Odkłaniam' się Pani uprzejmie
    Przemysław Gąsiorowicz

    OdpowiedzUsuń