wtorek, 8 października 2013

„W pokoju obok”, reż. Łukasz Gajdzis, Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Recenzuje Kalina Filip.


Orgazm.
Kobieca seksualność, miejsce kobiety we współczesnym świecie – to tematy, którymi chciałby poruszyć widzów najnowszy, tarnowski spektakl. Przypatrując się nieco bardziej wnikliwie, rzecz jest również o samotności, o postrzeganiu symboli religijnych przez społeczeństwo, także o sztuce współczesnej. W krzywym zwierciadle pokazane zostaje stereotypowe myślenie o kobietach, o miłości, o religii, np. Afroamerykanka jako mamka zostaje okrzyknięta przez malarza „Nową Czarną Madonną”. Komedio-dramat z dużą dawką dobrego humoru.
Trzy pomieszczenia: poczekalnia, salon i gabinet, a przed domem niewielki ogródek. Biała posadzka, ściany z metalowych stelaży. Salon i gabinet umieszczone nieco w głębi sceny, poczekalnia i ogród bardziej z przodu. Całą przestrzeń salonu zajmuje czarny fortepian, w poczekalni stoi kilka ażurowych krzeseł z drutu, gabinet został urządzony bardzo skromnie: leżanka, miska do mycia rąk oraz aparatura wibratora. Aparatura wibratora zajmuje prawie całe pomieszczenie, na ścianie mnóstwo przycisków i włącznik prądu, z sufitu nad leżanką zwisają dwa wibrujące mikrofony. Era wynalezienia elektryczności z genialnym Edisonem w tle.
„Czy jest Pani na mnie gotowa?” Kobieca seksualność pozostaję wciąż tematem tabu. Istnieje społeczne przyzwolenie na bujne życie erotyczne mężczyzn, z kobietami jest nieco inaczej. I tak już od pół wieku. Kobiety mają mniejsze przyzwolenie społeczne na dużą liczbę kochanków.
Z tymi zagadnieniami mierzą się twórcy spektaklu. Został wyśmiany seks tak zwany „higieniczny”, w ramach zachowania umiejętności i sprawdzenia czy penis nadal działa. Podkreślone zostało znaczenie akty przyjemnego dla obu partnerów, zwłaszcza dla kobiety. Bohaterki spektaklu były zmysłowe, kuszące, bardzo kobiece. Zwłaszcza po terapii u dr. Givings’a (Ireneusz Pastuszak). Jednak nie do końca spełnione. Zarówno pacjentka Sabrina Dalady (Monika Wenta-Hudziak), jak żona Catherine Givings (Matylda Baczyńska) czują się samotne i obojętne mężom. Żona dr. Givingsa nie ma wystarczającej ilości pokarmu aby nakarmić maleńką córeczkę, co wpędza ją w poczucie bezsilności, brak spełnienia jako matki i kobiety zarazem. Warto zaznaczyć, że obie bohaterki nigdy nie przeżyły orgazmu. Spektakl porusza temat miłości nie tylko małżeńskiej, ale również miłości homoseksualnej. W jednej ze scen asystentka dr. Givings’a, Maggie (Kinga Piąty) zakochuje się, całuje się i ucieka z Sabriną Daldry (Monika Wenta-Hudziak).
Motywy prześmiewcze, odnoszące się do popkultury dodają smaku i podkreślają ważne wątki w spektaklu. Wyleczony, mający za sobą analną terapię wibratorem, malarz Leo (Piotr Hudziak) występuje w futrze i korkach. Sztuka, malarstwo współczesne przedstawione jako obsypywanie kolorowym proszkiem tańczącej, półnagiej kobiety jest dość ironiczne. Może się wydawać nieco głupawe, ale wskazuje na mechanizm powstawania dzieł sztuki nowoczesnej – wystarczy idea, a to czy będzie zrozumiana przez widza, czy będzie miała jakiekolwiek oddziaływanie, to już inna kwestia (Millie Brown, która pije kolorowe mleko i wymiotuje na płótno lub Tim „Pricasso” Patch malujący za pomocą penisa i pośladków).
Stworzeni bohaterowie są bardzo przekonujący. Postać Maggie kreowana przez Kingę Piąty zasługuje na szczególne wyróżnienie. Maggie, ruszająca się jak robot, jest zagadkowa i nieprzewidywalna. Bardzo mało o niej wiemy. Jedynie tyle, że jest asystentką dr. Givingsa i wcześniej pracowała jako położna, nie ma dzieci i nie wyszła nigdy za mąż. Intryguje widza. Wyróżnia się sposobem poruszania i mówienia. Nie okazuje uczuć. Do czasu.

Dynamiczne tempo, głośne popowe hity, ciekawe rozwinięcia scen (np. wykorzystanie prawdziwej wody ze szlaucha, którą Catherine Givings spryskuje swoje ciało, leżąc na scenie), zachwycające delikatnością, zwiewnością a jednocześnie wodzące na pokuszenie kostiumy Małgorzaty Jochan oraz scenografia Justyny Łagowskiej składają się na naprawdę nietuzinkowy spektakl. Ważnym elementem jest również komizm sytuacji i humorystyczne dialogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz