niedziela, 20 października 2013

Międzynarodowy Festiwal Konfrontacje Teatralne w Lublinie. Dzień szósty 17.10.13. Opisuje Kalina Filip.

fot. Maciej Rukasz / Centrum Kultury w Lublinie

O duszy.

Czym jest twarz? Czy można zniszczyć duszę? Dokąd zmierzamy? Na te pytanie starają się odpowiedzieć twórcy spektaklu pod tytułem „Show your face!” Betontanc & Umka.Lv. Matjaž Pograjc, reżyser przedstawienia, krytykę otaczającego nas świata ukazał w bardzo subtelny, a zarazem dobitny sposób.

Oto mamy początek XIX wieku i dwie grupy „terrorystyczne”: badaczy elementarnych cząstek ludzkiej duszy oraz badaczy elementarnych cząstek materii. Freudyści vs. fizycy jądrowi strzegący tajemnic duszy i materii. „Wciąż nie wiemy jednak, jakie następstwa pociągnąć może za sobą rozdzielenie cząstek elementarnych ludzkiej duszy. Historia dowodzi, jak łatwo jest zniszczyć ciało, ale świetnie udaje jej się ukrywać metody na zniszczenie duszy. Kim są ci ludzie bez twarzy, którzy znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie?”

Na scenie stoi długi, czarny stół. Aktorzy ubrani są na czarno. Animują marionetkę pomagając sobie latarkami czołowymi. Animują też innymi przedmiotami: latarki to stworki, a sprężyna to wąż. „Show your face!” to przepiękny, subtelny teatr formy, tańca i światła. Opowieść, warstwa narracyjna wywołuje niesamowite emocje, a gra świateł, rekwizyty, muzyka na żywo, sposób opowiadania historii zachwyca.

Kupiłeś bransoletkę, by wesprzeć walkę z rakiem! Czujesz się bohaterem!”, „Wysłałeś sms, by pomóc ludziom poszkodowanym przez tsunami! Czujesz się lepiej!”, „Nie pijesz Coca-Coli bo masz coś przeciwko USA! Czujesz się seksi!”, „Twój rząd przejmuje kontrolę nad mediami, ale to nie jest wystarczająco seksi dla Ciebie! Nic nie robisz!”. „Twój rząd jest skorumpowany! Nic nie robisz!” Hasła te zostają wykrzyczane podczas sceny rewolucji, a ich głosiciele zostają rozstrzelani. Ceną prawdy jest śmierć? Śmierć rozumiana dosłownie, lub jako metafora, śmierć w życiu społeczno-kulturowym.

Ja bardzo lubię dzieci!” W odważnej scenie, zza czerwonej tkaniny wyłania się twarz księdza, oświetlona przez dwie świeczki. Twarz wyglądająca w tym świetle przerażająco. Duchowny mówi „I really like children!”, po czym kładzie rękę na głowie aktora i kieruje w dół, za tkaninę (wyraźna sugestia klęknięcia). Następnie aktor moduluje głosem w sposób sugerujący odczuwanie przyjemności z seksu oralnego. Opowiada o Kościele i o tym jaką rolę odgrywają w nim dzieci.

Wake up! Faceless people!” Poruszony zostaje problem niechcianych, wyrzucanych do śmietników dzieci. Matka dostrzega urodzone właśnie dziecko i mówi „What? not to my child!”. Wyrzuca je. Krytyce podlega też bezmyślność sporów wojennych, podawanych argumentów, uzasadnień. „Kiedy Wy przestaniecie, to ja też przestane!”. Artyści krytykują świat, w którym seks obecny jest wszędzie, w każdej dziedzinie życia. Instynkty są siłą napędową człowieka, nie mogą jednak dominować. Rozdzielenie miłości od seksu to znak dzisiejszych czasów. „No face – no penis. Penis – face. No face – no problem.” Miłość w całej swojej pełni uskrzydla, sprawia, że człowiek, czuje się zupełny, skończony. „Muszę być człowiekiem, bo czuję piękno. Piękno jest potrzebne, Ona jest potrzebna.” Tymi słowami kończy się spektakl.


Spektakl „Show your face!” porusza do głębi. Jest krytycznym manifestem przeciwko światu, dostarcza również niezapomnianych wrażeń estetycznych. Wzruszenie wywołuje pokazanie na scenie skrywanych tęsknot: za piękną miłością, za światem, w którym można by żyć. „This performance won’t be a show about patting someone on the back. This performance will be the final judgment for us all, because we allowed ourselves to forget.” (tłum. „Ten występ nie będzie przedstawieniem o głaskaniu kogoś po plecach. Ten występ będzie prawomocnym wyrokiem dla nas wszystkich , bo pozwoliliśmy sobie zapomnieć.”)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz