wtorek, 12 marca 2013

„Kukła. Księga blasku” reż. Paweł Passini, neTTheatre opisuje Kalina Filip


Na scenie ustawione są szare, drewniane stelaże przypominające okna. Ograniczają przestrzeń tworząc pomieszczenie, pokój. W rogach sceny okna umieszczone na długich nóżkach przypominają reflektory stadionowe. Przez całe przedstawienie panuje półmrok, oświetlenie jest zamglone, jakby przebijało przez brudną szybę.
Paweł Passini – reżyser spektaklu „Kukła. Księga blasku.”– jest jednocześnie przewodnikiem wydarzeń scenicznych. Wprowadza widzów w akcję, interpretuje, objaśnia, prowokuje. Podczas jednej ze scen słyszymy „Nie no to przecież bez sensu, już lepiej nic nie mów” albo, „Co leciałoby na MTV podczas wybuchu wojny?” W jednej z początkowych scen to on decyduje, co zobaczymy. Dwoje młodych ludzi spaceruje po opuszczonych halach fabryki w Łodzi, pada sugestia, że spacerują po Raju. Szybko zostajemy sprowadzeni na Ziemię, przecież to fabryki, nie żaden Raj.
Akcja rozgrywa się wokół pokoju malarza. Odnosząc się do założeń Kabały, że świat ma sens, został stworzony przez Istotę Rozumną, malarzem jest Bóg. Stwarza On świat zgodnie ze schematem: zdarzeń, relacji, powiązań. Okazuje się, że Bóg jest pytaniem, nie znamy dokładnie jego imienia. Passini stawia pytanie o sens wiary, o realność istnienia Wszechmocnego. Zastanawia się nad kondycją człowieka pragnącego zdobyć wiedzę. A wiedza jest... pustką.
Spektakl jest dynamiczny. Wiele scen dzieje się w tym samym czasie. Niekiedy z trudem można je, mówiąc potocznie, ogarnąć. Na przemian oślepia widza światło, zapada ciemność. Sceny często są pourywane, krótkie, reżyser miesza przeszłość z teraźniejszością. Sprawia to wrażenie podglądania przed dziurkę od klucza. Pewnych wydarzeń nie widzimy dokładnie, często z kontekstu wnioskujemy ich rozwój. Passini stawia pytanie: „Czy można pamiętać wstecz?”
Spektakl przesiąknięty jest dramatyzmem. Sceną wzbudzającą u odbiorcy największe emocje jest ta z obozu w Brzezince, w której aktorzy recytują drugą część „Dziadów”. Ubrani są w szare, potargane, workowate stroje z naszytymi odwrotnie numerami. Scena jest wyzwaniem zarówno dykcyjnym jak i fizycznym. Postaci poruszają się jedna za drugą, chodzą wkoło, utykając. W momencie wywoływania duchów, historie upiorów zamieniają się w historie więźniów obozu.
Kukła. Księga Blasku” jest spektaklem wymagającym u odbiorcy emocjonalnego zaangażowania. Występują w niej różne, dziwne postaci, na przykład tańczące karły czy anioły łapiące się na wędkę. Odwołując się do twórczości Tadeusza Kantora, spektakl przywodzi na myśl słynne „meblowanie pokoiku wyobraźni”. Kantor tworząc spektakle właśnie „meblował pokoik wyobraźni”, stwarzał pewien schemat, wprowadzał postaci. Według Passiniego ten spektakl to wizje minionych dzieł Kantora, snutych przez kustosza kantorowskiego muzeum z rekwizytami teatralnymi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz