wtorek, 5 lutego 2013

Przemysława Stippę w roli Puka opisuje Kalina Filip


fot. Bartłomiej Sowa
W Śnie nocy letniej z Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie postacią skupiającą największą uwagę widza jest Puk. W rolę chochlika wcielił się Przemysław Stippa.
Postać stworzona przez Stippę odbiega od wcześniejszych interpretacji. Nie jest to wesoły chochlik, psotnik biegający po lesie w spiczastej czapeczce z dzwoneczkiem, nieco niezdarny, błędnie wykonujący polecenia Oberona.
Tym razem Puk jest demonicznym uosobieniem seksu, działa z rozmysłem, celowo wprowadza zamieszanie „najśmieszniejsze dla chochlika, gdy logika całkiem znika”. Zbyt krótka czarna kamizelka odsłaniająca brzuch, skórzane spodnie ledwie trzymające się na biodrach oraz kołnierzyk jak u arlekina, ciemny makijaż sprawiają, że postać wygląda demonicznie. Nie do końca możemy określić jego pochodzenie.
Sposób, w jaki porusza się Stippa momentami ocieka pożądaniem. Czary, które rozsiewa działają na młodych (Hermię, Lizandra, Demetriusza, Helenę), pobudzają ukryte instynkty i namiętności. Doprowadzają do ekstatycznej orgii w scenie kulminacyjnej, po której bohaterowie budzą się zagubieni i zawstydzeni. Nie wiedzą, co się wydarzyło, kto z kim spał, nie mieli również świadomości drzemiących w nich dzikich instynktów.
Czy czary oddziałują tylko na postaci dramatu? Puk rzuca czar również na widownię. Zaczynamy zastanawiać się nad drzemiącymi w nas pożądaniami, wstydliwymi marzeniami będącymi tabu w naszej kulturze. Która z nas nie chciałaby spotkać się z Pukiem sam na sam? Który z panów nie chciałby na chwilę się w niego wcielić?
Jak w piosence Raz Dwa Trzy Puk jest uosobieniem „seksu i łez”. Jak wyraził się o roli Puka, Tyszkiewicz w dyskusji po spektaklu: „cóż, od razu wiedziałem, że Pukiem będzie Przemek.(…) On po prostu w życiu jest Pukiem, nadawał się do tej roli idealnie.”


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz