wtorek, 12 lutego 2013

Popiełuszko Łysaka w Teatrze Polskim w Bydgoszczy

rys. Małgorzata Majewska


Popiełuszko grany jest na małej scenie bydgoskiego teatru. Spektakl duetu Małgorzata Sikorska-Miszczuk, Paweł Łysak wpisuje się w nurt opowiadania biografii na scenie. Dwa sezony temu w Warszawie pokazywano, zbierającego nagrody i wyróżnienia Generała – sztukę o Wojciechu Jaruzelskim. Gdybym planował festiwal to chętnie zestawiłbym te dwa tytuły obok siebie. Teksty dialogują i dyskutują ze współczesnym postrzeganiem obu postaci.

Na rozświetlonej, płytkiej scenie stoi fragment Fiata 125P: bagażnik i tylna część samochodu. Po prawej stronie makieta kościoła w Bydgoszczy wraz z drogą dojazdową, małymi samochodzikami. Makieta służy do rekonstrukcji zdarzenia. To na tej drodze zatrzymany zostaje samochód księdza, to tam milicjanci atakują bohatera. Brutalne wepchnięcie duchownego do bagażnika widzimy już na scenie. Funkcjonariusze SB upychają Popiełuszkę wraz z przypadkowym przechodniem. Przypomniałem sobie jak będąc dzieckiem, rozmawiałem ze znajomym policjantem, byłym pracownikiem służby bezpieczeństwa. Prosił mnie, bym swój plecak szkolny włożył do... popiełuszki. Tak, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, policjanci slangowo określali bagażnik w radiowozie.

Sikorska-Miszczuk nieśpiesznie odtwarza losy księdza. Aktorzy rekonstruują ostatnie dni przed śmiercią duchownego. Pokazują bezradność duchowieństwa, klincz prymasa, który z jednej strony chciałby go bronic przed bezpieką, z drugiej zaś nie może pozwolić sobie na zbyt ostentacyjne gesty wobec rządzącej ówcześnie władzy.

Mateusz Łasowski gra księdza jak proroka, który jednak szybko poznaje, że jest kimś więcej niż tylko kapelanem warszawskich pracowników Huty. Wierzy w swoje posłannictwo, wie, że kazania to coś więcej niż objaśnianie Słowa Bożego, to nieraz deklaracje polityczne.

Świetną rolę postawił Roland Nowak – racjonalista opowiadający o patriotyzmie, o tym, że patriotyzm nie równa się katolicyzm.

Doskonała gra aktorska, wielowarstwowa scenografia, czytelnie i mądrze reżysersko poprowadzony spektakl.

1 komentarz:

  1. Twoja anegdota z dzieciństwa mnie zszokowała... Bardzo dobra recenzja

    OdpowiedzUsuń