poniedziałek, 21 stycznia 2013

Piotr Ratajczak o apostatach

fot. materiały prasowe Łaźni Nowej

Tekst Niewiernych autorstwa Piotra Rowickiego powstał na bazie świadectw ludzi, którzy opuścili Kościół Katolicki. Jego prosta konstrukcja pomaga w przedstawieniu skupić się na siedmiu historiach ludzkich dramatów. W kulminacyjnym momencie spektaklu wszyscy bohaterowie przykleją przy „ołtarzu” dokumenty świadczące o opuszczeniu Kościoła i radośnie wybiegną z sali. Ale nim do tego dojdzie, wysłuchamy jak różne bywają intencje apostatów. Udało się Rowickiemu opisać w zasadzie te kluczowe: kapłani jak faryzeusze dają zły przykład swoim zachowaniem; religia kar i zakazów odrzuca wiernych; istnieje obecnie lans, moda na opuszczania Kościoła; a lekarka odchodzi, bo trudno wierzyć w Boga na oddziale chorób dziecięcych.

Rzędy ławek, przez środek położony dywan, a w miejscu tabernakulum mleczna szyba. Tu nie ma miejsca na sacrum, dzięki czemu ludzkie historie mogą wybrzmieć pełniej. W przestrzeni odartej ze świętości słuchamy, jak hierarchowie Kościoła nie potrafią pomóc wiernym, dzielą ich na dobrych i złych. Oglądamy dramaty, jak ten, w którym młody ksiądz, angażujący się w oazy, turnieje sportowe i kółka ministrantów, zagłusza tak naprawdę swoją samotność. Człowiek jest stworzony do miłości, pisał Karol Wojtyła. Dodałbym: także do miłości fizycznej z drugim człowiekiem, do dotyku, przytulenia, pocałunku. Słusznie pisze Rowicki, że celibat wprowadzono kilkaset lat po śmierci Chrystusa, a głównym jego powodem była niechęć Watykanu do dzielenia majątków potomkom księży.

Spektakl w reżyserii Piotra Ratajczaka jest żywy, pełen energii, dowcipny. Gdy o swoim życiu opowiada jedna z osób, reszta pełni rolę pomocników, jak w ustawieniach Hellingera wciela się w osoby kluczowe dla danej scenki. Przedstawienie dotyka istotnych problemów: jak powinno wyglądać świeckie państwo, jak dziś wygląda sytuacja ateisty w małomiasteczkowych społecznościach; co Kościół mówi o dzieciach z in vitro, jak poucza i grozi ich będącym w desperacji rodzicom.

Dzisiejszy podzielony Kościół ma zasadnicze problemy z tożsamością, toleruje w swoim kręgu antysemitów z małych parafii, pedofili, alkoholików oraz Tadeusza Rydzyka. Ludzie będą opuszczać instytucję, dopóki ta nie wróci do głoszenia Ewangelii, nie zacznie wyznawać jej prawd, nie powróci do pomocy ubogim, miłości. Wiadomo, że są księża podążający za nauką Chrystusa, szkoda tylko że ich głos nie jest dziś słyszalny. Niewierni, prezentowani w krakowskiej Łaźni Nowej, to odważny tekst i ważna realizacja. Kiedy patrzyłem na twarze, obserwowałem reakcje widzów, zauważyć mogłem fascynację, wspólnotę z postaciami na scenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz